JAK SIĘ UBRAĆ ZA TRZY ZŁOTE!

Przeglądałam dziś wszystkie notatniki i stare kalendarze, szukając jakiejś inspiracji do wpisu. Głowę wywietrzyłam na wakacjach z większości myśli. Wtem natknęłam się na zdanie wynotowane z książki „Nic zwyczajnego” Michała Rusinka, wypowiedziane przez Wisławę Szymborską: „Ryszard Krynicki pięknie milczy na różne tematy”.
Spojrzałam na te niezdarne zdania i koślawe litery, którymi już zdążyłam pokiereszować kartkę brudnopisu i postanowiłam pomilczeć.
A później wpadła mi do głowy jedyna sensowna tego dnia refleksja, że swobodne milczenie jest w ogóle wspaniałym uczuciem.
Zostawiam Was z obrazem letniego popołudnia.
Nie musicie nic mówić, pomilczmy pięknie na te wszystkie tematy.

PS Jestem dziś ubrana za dokładnie 3zł, słownie trzy złote. Wiadomo, że w lumpeksie.
top – 1zł
spodnie – 1zł
pasek – 1zł





You may also like

21 komentarzy

    1. Będzie wpis o jachcie, ale organizacja nie należała zupełnie do mnie – podczepiliśmy się pod znajomych, którzy od lat pływają.

  1. Jesteś tak piękną kobietą że nawet w koszulce żonobijce wyglądasz świetnie! Czy napiszesz jak zorganizować wyjazd na jacht?

  2. Lubię milczeć, czasami robię to nieświadomie. Ale nie wiem jak tu milczeć, gdy pokazujesz outfit, którego nie powstydziłaby się założyć Joanna Krupa za jedyne 3 zł. Absolutny majstersztyk!

  3. Saro, gdzie kupujesz takie cuda? Jakie second handy w Lublinie i okolicach polecasz? 🙂 Do Twojej figury baardzoo mi daleko, ale chętnie pobuszuję w poszukiwaniu perełek 🙂 Sama jakoś nie mam ręki do wyszukiwania w sh 🙁

  4. Najważniejsze to nie dać się zwariować i tak dobierać ubrania, aby współgrały z naszym stylem, charakterem, osobowością. Osobiscie nie patrzę sie na to jakiej marki ubrania kupuję ale na to czy mi się podobają oraz na to czy będa pasowały do mojego charakteru jak równięż i do innych ubrań, jakie posiadam w garderobie. Jak oszczędzić na zakupach i nie wydać wszystkiego na ciuchy? Na pewno wcześniej warto przejrzeć swoją szafę i sporządzić listę, a nie iść do sklepu i kupowac sobie coś bo po prostu jest tanie i w promocji. Takie kupowanie sensu nie ma.

  5. Lumpexy górą <3 Aż z podziwu wyjść nie mogę, chociaż sama regularnie odwiedzam SH. Dzięki Tobie Saro pokochałam sukienki, a raczej ostatecznie przekonałam się. Jeden element, a robi robotę. No i wreszcie nie czuję się w nich jak karakan, dekadę wmawiałam sobie, że co jak co ale kiecka to nie dla mnie, chyba że sylwester albo inne święta. A teraz z obłędem w oczach przeszukuję wieszaki w SH i vinted 🙂 To po pierwsze, a po drugie po twoich wpisach o dbaniu o formę wraca mi chęć do ćwiczeń i wiara w odzyskanie dawnej sylwetki, z M, w porywach S "zrobiło się" niezłe L. Kiedyś sądziłam, że mi to nie grozi, o borze tucholski muszę to teraz odszczekać! Najlepiej podczas treningu.
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.