ZDROWIE LUMPEKSÓW, CZYLI NAJPIĘKNIEJSZA KOSZULA ŚWIATA!

Czasem szkoda ładnym fotografiom robić konkurencję z liter.
I chociaż wiem, że zaglądacie tu głównie, żeby poczęstować się słowem to pozwólcie, że dziś ugoszczę Was obrazem.

Spójrzcie, jak pięknie do zdjęć pozuje koszula!
A kiedy zamajaczyła na dnie lumpeksowego kosza, nie miała w sobie krztyny nadziei.
Przygnieciona ciężarem konfekcyjnego plebsu.
Z łatką „ubrania gorszego sortu”.
Skazana na wieczne nienoszenie.
Wyceniona na siedem złotych.
Niemal czystej krwi bawełna.
Daleka krewna poliestru.
Och Koszulo, jak dobrze, że odnalazłyśmy się w tym niezmierzonym tekstylnym wszechświecie!

Zdrowie lumpeksów!

Ps Nie pytajcie, czemu zjadam ręce na zdjęciach, nie wiem.

dżinsy – F&F (sprzed kilku lat)
pomadka – Golden Rose Matte Lipstick Crayon nr 21





You may also like

22 komentarze

    1. Kurde, żeby tak ćwiczyć ćwiczyć to ostatnio nic, ale codziennie idę na 5-7 kilometrowy szybki spacer z psem 🙂
      Dziękuję, miło to słyszeć!

    1. Nie! Nie mam po drodze tam, zaglądam do tych, które są na moim szlaku spacerowym, czyli – Głęboka i Narutowicza 🙂

  1. Jesteś tak piękna, że powinnam Cię znienawidzić, a jednocześnie tak inteligentna i przyjacielska, że… no nie da się, co robić?! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.