POŚLADKI MOJEJ TEŚCIOWEJ!

Ostatnio podczas imprezy Lolek z dumą obwieścił kolegom, że po pierwsze primo jego babcia JEST Z BRAZYLII, a po drugie primo PRACUJE W FABRYCE MAJONEZU i w obliczu tej miażdżącej przewagi nad innymi babciami, czy ktoś jest w stanie dać więcej?
Oczywiście koledzy zdębieli. Zaiste – żeby przebić fabrykę majonezu, trzeba być co najmniej prezydentem albo Świętym Mikołajem.
I byłaby to zupełnie zwyczajna historia, o której nawet nie warto wspominać, gdyby nie fakt, że babcia Lolka nie widziała na oczy fabryki majonezu.
To trochę tak, jak wtedy kiedy na pytanie „gdzie pracuje twoja mama?”, Marynia regularnie odpowiadała „na facebooku”.
Soczysty obraz formułował się w głowie rozmówcy – matka całymi dniami scrolluje fejsa, a biedne dziecko myśli że to praca.
Syn znajomych, słysząc że „dziadek pracuje w lesie”, był pewien, że o poranku dziadek przywdziewa strój jelonka i całymi dniami sobie hasa po łące.
W każdej dziecięcej plotce jest jednak ziarnko prawdy.
Otóż moja teściowa faktycznie robi wyborny majonez.
Facebook jest istotną częścią mojej pracy.
A dziadek znajomego był leśniczym.

Kiedy poznałam mojego przyszłego męża, naturalnie podczas którejś z rozmów, padło pytanie o to czym zajmują się nasi rodzice.
– Moja mama jest malarką – oznajmił lakonicznie mąż – a ja wzorem dziecka, oczami wyobraźni ujrzałam panią na drabinie, malującą sufit.
– Maluje pośladki – dodał, a ja popisowo zakrztusiłam się kawą – ludziom?!
– Nie. Ludzi. Pośladki ludzi. Maluje obrazy, na których są pośladki. Po portugalsku „bundas”.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mąż w posagu wniesie do naszego małżeństwa najbardziej ekscentryczną teściową EVER, a ja będę mogła spokojnie wygłaszać jego kwestię: „Teściowa jest malarką. Maluje pośladki” i czekać na bezcenną rekcję rozmówcy.

W istocie jednak, życie mojej teściowej utkane jest z barw, jakie dominują na jej obrazach i jest dla mnie żywym dowodem na to, że człowiek, który ma w życiu pasję i ma pasję do życia po prostu się nie starzeje.

Dziś zatem wiekopomny moment na blogu! Oto przed Wami pośladki mojej teściowej, czyli BUNDAS!

EDIT – W związku z bardzo dużym zainteresowaniem obrazami, osoby zainteresowane kupnem bardzo proszę o maila na adres [email protected] 🙂













You may also like

23 komentarze

  1. Ja Twoją teściową uwielbiam już po jednym zdjęciu na Facebooku, przedstawiającym szufladę ze sztućcami po wyjeździe teściowej 🙂 Dopisek „teściowej już nie ma, a ja dalej czuję jej obecność”! Uśmiałam się 🙂 Niesamowicie barwna osoba musi z niej być, a te pośladki… no w sumie czemu nie! Fajna sprawa 🙂

  2. Hah mega! Zazdroszczę teściowej, malującej pośladki i babci, co pracuje w fabtyce majonezu w jednym! Wybitne połączenie, nie do przebicia 😁

  3. o Pani Fereiro, teraz to pojechałaś po całości! Nie wiedziałam, że takie coś istnieje, a już tym bardziej, że czyjaś teściowa zajmuje się malowaniem takich oto niestworzonych, aczkolwiek niezwykle fascynujących dzieł! Ale cóż się mogę dziwić, jakim cudem niezwykła Pani Fereira mogła trafić na zwykłą rodzinę? Nie było takiej możliwości! Dlatego teraz mamy Panią Fereira, która nas tutaj co raz rozśmiesza na swoim blogu, Pana Fereirę, który uparcie pozostaje anonimowy, mimo, że chcemy go poznać!, małe Fereirątka!, których teksty powinnam spisywać w zeszycie, a dzisiaj okazuje się, że do całej tej wesołej kompaniji dochodzi jeszcze Seniorka Rodu Fereirów, która maluje pośladki!
    Nieźle:D

  4. teściowa malarka- synowa pisarka!- to dopiero jest rodzinka!:)
    P.S. mój mąż projektuje i robi meble z drewna czyli po prostu jest stolarzem. I kiedy mój 5-letni synek dyskutował z babcią o szkole wypalił taki oto tekst;
    babcia mówi do niego: musisz chodzic do szkoły Antosiu żeby mieć potem dobrą pracę bo jak myślisz jeżeli ktoś się nie uczy to kim jest w przyszłości ?????
    a on na to : STOLARZEM!!

  5. Jaka masz genialna Tesciowa, z tatuazem? Szacun 😉 Swietna pasja i dowod na to, ze odmladza.

    Macie juz „Bundas” w swoim domu?

  6. Genialnie! Natomiast moja babcia zaiste swego czasu pracowała w lokalnej wytwórni majonezu, gdzie śmierdziało tak okropnie, że nigdy nie odważyłabym się użyć tego faktu jako karty przetargowej w jakiejkolwiek dyskusji. Niemniej jest dla mnie najlepszą babcią ever! Pozdrawiam gorąco :*

  7. o kurde, nie pomyślałam, że ktoś może malować pośladki 😛 no bo ile tych pośladków można namalować, jakie one mogą przybrać pozy? a tu proszę, można? można i to jak! fantastyczne są. A teściowej to tylko pozazdrościć 🙂

  8. omatkozcorka! jakże zazdroszczę Ci teściowej! jakie to musi być hmm inspirujące mieć w rodzinie tak oryginalnego kolorowego ptaka! szacuneczek! ps. obraz z nurkiem skradł me serce <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.